Początek

Czy zastanawialiście się kiedyś na co tak naprawdę wydajecie pieniądze?

Ile idzie na jedzenie, ile na utrzymanie domu, na samochód, a ile na rzeczy, z których tak realnie nie zdajecie sobie sprawy?  My do niedawna nie wiedzieliśmy i szczerze mówiąc chyba nawet było nam z tym wygodnie. Zarabiamy całkiem nieźle, wystarczało na większość zachcianek i kontrola wydatków wydawała nam się rzeczą zbędną i mocno kłopotliwą.

Punkt zwrotny

Wszystko zmieniło się w momencie, gdy natrafiliśmy na bloga Michała Szafrańskiego “Jak oszczędzać pieniądze” (https://jakoszczedzacpieniadze.pl/). Jeśli jeszcze nie znacie tego bloga, to zdecydowanie polecamy! Na pewno nie pożałujecie i wiele się z niego nauczycie. Michał, oprócz tego, że przygotował wiele kompleksowych i merytorycznych wpisów o oszczędzaniu pieniędzy, napisał również świetną książkę “Finansowy Ninja” o finansach osobistych, która w Polsce stała się bestsellerem. Po jej lekturze, nasze podejście do finansów osobistych zupełnie się zmieniło.

Największa zmiana, którą wprowadziliśmy, to comiesięczne planowanie budżetu domowego oraz skrupulatne notowanie wszystkich wydatków. Już po kilku pierwszych miesiącach, jesteśmy w stanie powiedzieć na co wydajemy za dużo i gdzie są jakieś miejsca do optymalizacji.

Obecne narzędzie

Do notowania wydatków wykorzystujemy obecnie Google Sheets i bardzo dobry arkusz przygotowany przez Michała. To rozwiązanie ma jednak pewne braki. Korzystanie z niego na telefonie nie jest komfortowe, a najwygodniej byłoby zanotować wydatek od razu po jego realizacji. Na rynku są aplikacje tego typu, sprawdziliśmy kilka z nich, ale każda miała jakieś funkcjonalności, które nam nie odpowiadały.

Plany

Jako że obydwoje jesteśmy informatykami, postanowiliśmy że przygotujemy własne rozwiązanie, które idealnie będzie wpisywało się w nasze potrzeby. Po rozpoczęciu prac doszliśmy do wniosku, że skoro takie narzędzie może być użyteczne dla nas, być może ktoś inny również będzie chciał z niego skorzystać. Projekt jest dopiero w początkowej fazie realizacji, ale uznaliśmy że chcemy już teraz dzielić się naszymi pomysłami z potencjalnymi użytkownikami – Wami. To najlepszy moment żeby przedyskutować proponowane przez nas podejście, wprowadzić odpowiednie poprawki, dodać elementy które podniosą użyteczność aplikacji. W kolejnych wpisach zamierzamy prezentować założenia projektu, funkcjonalności które planujemy dodać w pierwszym etapie, jak również będziemy omawiać postęp prac. Obydwoje dodatkowo pracujemy zawodowo, więc nie możemy poświęcić się w pełni projektowi natomiast już po pierwszym miesiącu pracy widać pierwsze efekty. Mamy nadzieję że śledzenie naszego bloga będzie dla czytelników ciekawym doświadczeniem. Będziecie mogli śledzić kolejne etapy prac, zobaczyć ile czasu i wysiłku kosztuje przygotowanie tego typu aplikacji i mieć realny wpływ na finalny efekt. Z naszej strony postaramy się aby kolejne wpisy nie były zbyt techniczne, tak aby były zrozumiałe dla większości czytelników. Bardzo liczymy na wsparcie z Waszej strony.

Jeśli jesteście ciekawi dalszych losów projektu zachęcamy do zapisania się na nasz newsletter pod adresem http://newsletter.familyfinancetracker.com

Obiecujemy brak spamu a tylko merytoryczne wpisy na temat projektu i zarządzania domowym budżetem.

 

Pozdrawiamy

Karolina i Tolek

5 myśli na temat “Początek

  1. Ja spisuje swoje wydatki od wielu lat. Zbieram paragony. Podliczam wydatki. Pilnuje by w mc nie przekroczyć wydatków…chyba, że jest sytuacja kryzysowa. Mam rozliczenie miesięczne, kwartalne. Wszystko zalezy od rodzaju wydatku.

  2. Jeśli chodzi o spisywanie moich wydatków to robię to w wordzie. Mam wpisane dzialami np. jedzenie, odpoczynek, naprawa auta, apteka itd. Potem wydatek segreguje według działu. Pod koniec miesiąca wiem gdzie ile wydałem i czy gdzieś wydałem więcej niż w mc planowałem. Wydatek przerzucam na kolejny miesiąc i obniżam go poprzez kwoty które planuje w każdym dziale na każdy miesiąc. W ten sposób wydatki nie mogą być większe niż dochody w np. 3 lub 6 mc rozliczeniu.

Dodaj komentarz